Pomorze Zachodnie

Skoro w czwartek gruchnęła informacja o tym, że most został udostępniony dla zwiedzających, postanowiliśmy się tam wybrać w sobotę, aby zobaczyć czy już pierwszego dnia weekendu przyciągnie tłumy rowerzystów. Wystartowaliśmy z Przyjezierza i spokojnie kierowaliśmy się w kierunku Siekierek. Innym, równie ważnym powodem była wiosna i możliwość przejechania się tą trasą, w pięknych zielono-żółtych barwach, […]

Czytaj dalej

Tym razem po raz pierwszy wysiadamy na stacji Baszewice, gdzie dowiózł nas hybrydowy bursztynek. W zasadzie dwa tygodnie temu byliśmy w tych okolicach z Olą i Pepi, ale ostatnio okazało się że Wanda na jednym z odpoczynków zostawiła poddupnik, więc pojechaliśmy z misją ratunkową 🙂 Żeby nie wracać na miejsce zagubionego poddupnika dokładnie tą samą […]

Czytaj dalej

Na majówkowy weekend ruszyliśmy ze stacji kolejowej w Silnowie, by z resztą ferajny (Gosią, Sebą i Zbyszkiem) spotkać się na miejscu noclegowym nad j. Radacz. Za Silnowem przy najbliższej możliwej okazji zjeżdżamy z asfaltu i dalej przez lasy i łąki jedziemy na północ. Gdy my oglądamy pomniki przyrody na pobliskich łąkach, Zbyszek który jest już […]

Czytaj dalej

W zasadzie to nie bardzo nam się chciało jechać na weekend, ale skoro byliśmy umówieni z Olą, to postanowiliśmy zrobić naszą zaległą trasę, czyli tereny pomiędzy Płotami a Gryficami. Z Płot ruszamy na północ, a za Karczewiem zjeżdżamy w kierunku Regi. Korba szybciutko postanawia skorzystać z możliwości kąpieli. Jest słoneczko, nie ma wiatru, no to […]

Czytaj dalej

Zaczynamy nietypowo bo nie dość że ze Szczecina, wyposażeni w turbotaczkę to w dodatku z nowym narybkiem w postaci Wandy siostry i jej psa 🙂 Tramwajem jedziemy na pętlę Turkusowa, a potem przez pierwsze km staram się ujarzmić tego niesfornego, jeszcze rocznego szczeniaka. Zmęczoną Sakari można w końcu oddać Milenie. Biegnie obok roweru już w […]

Czytaj dalej

W ramach odpoczynku na łonie natury pojechaliśmy do Myśliborza, aby pokręcić się nieco po okolicznych jeziorach, leżących na północ od miasta. Zaczynamy na plaży j. Myśliborskiego i jedziemy jednym z wytyczonych szlaków pieszo-rowerowych. Szlaki biegną sobie wzdłuż jeziora, ale to raczej typowe szlaki piesze, bo nawierzchnia do jazdy rowerem nadaje się średnio, no chyba że […]

Czytaj dalej

Korzystając z pierwszego bardzo ciepłego dnia tej wiosny, wsiedliśmy po pracy w samochód i udaliśmy się nad zalew szczeciński. Na rowery wsiedliśmy w Brzózkach i pojechaliśmy najkrótszą, prostą drogą nad wodę. Korbie nie trzeba było tłumaczyć, co w taki ciepły dzień robi się nad wodą. W zasadzie to ciężko jej było wytłumaczyć, że powinna z […]

Czytaj dalej

W naszych planach miał być weekend nad morzem i był, tyle że tym razem nie pod namiotem. W niedzielne przedpołudnie teleportujemy się z Kołobrzegu do Mrzeżyna i razem z Olą i jej mamą ruszamy na wycieczkę po tamtejszych okolicach. Na pierwszy ogień poszła droga rowerowa po starej linii kolejowej mająca swój początek (albo koniec jak […]

Czytaj dalej

Po ostatnich leniwych weekendach uznaliśmy, że najwyższy czas znowu ruszyć się na rower. Tym razem wypadło na okolice Myśliborza. Zaczynamy w miejscowości Dalsze, kilka km na południe od Myśliborza i zielonym szlakiem kierujemy się dalej na południe. Ponieważ pogoda w ten weekend była dość wietrzna, zdecydowaną większość trasy stanowiły drogi leśne, tam było dużo przyjemniej. […]

Czytaj dalej

W piątkowy wieczór kolejny rowerowy wypad zaczynamy w Mołtowie i jedziemy na nocleg w kierunku Parsęty, poszukać tam Zbyszka, Oli, Kuby  i Pepi. Po drodze tylko las i jedna przeprawa przez strumień, ale po kładce zbudowanej z kilku drzewek, bułka z masłem. Wieczorem jak zwykle ognisko, jak zwykle do późna, a z rana ruszyliśmy w […]

Czytaj dalej