Kamieniołomy, skansen górniczo-hutniczy i Czartowska Skała

Kolejny dzień wędrówki zaczynamy niedaleko Kondratowa w Stanisławowie, skąd czerwonym szlakiem udajemy się do nieczynnych kamieniołomów. Niemal na starcie naszej wędrówki krajobraz pokazuje nam swoje najlepsze oblicze.

Dalej idziemy przez las i jesteśmy w wąwozie otoczonym wielkimi skałami.

Wyrobisko mocno zarosło, a my poszliśmy zobaczyć co widać na jego górze.

Widać było dwa szczęśliwe psy na łące, które chętnie zaczepiały nas do zabawy 🙂

Już mieliśmy iść dalej, ale jeszcze jeden rzut oka na mapę i wracamy do wyrobiska poszukać starego pieca. Od góry widać kupę kamieni, ale z dołu widok jest dużo ciekawszy.

Chatka Marianówka na szczycie Rosocha 464 npm.

Następnie poszliśmy do znajdujących się w pobliżu ruin radiostacji z czasów II WŚ.

Tego dnia mieliśmy zrobić jeszcze sporą pętlę po lesie, ale nieco zmodyfikowaliśmy plany i teleportowaliśmy się do Leszczyny, gdzie znajduje się Skansen Górniczo-Hutniczy.

Krótka przerwa w miejscowej knajpie i idziemy na zwiedzanie tego, czego nie udało nam się zobaczyć gdy byliśmy tu  na rowerach.

Dookoła prowadzi ścieżka dydaktyczna Synklina Leszczyny. Żeby tradycji stało się zadość, poszliśmy w odwrotnym kierunku 😉

Po drodze umieszczone są tablice informacyjne dotyczące miejsc w których się znajdujemy oraz okolicznych atrakcji.

Kolejny piec. W najbliższej okolicy są dwa, ten przy którym obecnie byliśmy i ten którego widzieliśmy kilka godzin wcześniej 🙂

Dzień powoli dobiegał końca, ale po kolejnym teleporcie udaliśmy się jeszcze z miejscowości Pomocne na Czartowską Skałę.

Szlakiem przez pola i łąki poszliśmy w kierunku tej zarośniętej górki.

Okazało się że jej szczyt jest kamienisty i rozpościera się z niego świetny widok na okoliczne góry.

Miejsce odpoczynkowe pod szczytem.

Tutaj spotkaliśmy jedynych ludzi na szlaku, którzy chyba przyszli na zachód słońca.

I nie ma się co dziwić, bo widok był przynajmniej niesamowity.

Dzisiaj było jakby lżej, nieco mniej km i górek aczkolwiek atrakcji dzięki dwóm teleportacjom nieco więcej. Ach, żeby ten dzień był tylko kilka godzin dłuższy… a tymczasem właśnie się o godzinę skrócił.

Komentarze

komentarzy