gdzieś w Polsce

Wróciwszy ze Lwowa, po dwudniowym rozbracie z rowerami i chodzeniu na piechotę, z miłą chęcią wsiadamy na rowery i jedziemy dalej. Pogórze zostawiamy za plecami, więc teraz będzie już tylko łatwiej. Rano jeszcze odwiedzamy niesamowitą „Domową Piekarnię” na rynku, w której na każdy dzień obowiązuje inne menu. Patrząc na wypieki i sposób ich przyrządzania (bo […]

Czytaj dalej

Kolejny, trzeci etap tournee po GreenVelo przed nami. Zawitaliśmy do Rzeszowa. Plan jest taki aby zwiedzić stare miasto, przejść trasa podziemną i popołudniu ruszyć dalej, tym bardziej że od teraz będzie już pod górkę. Niestety GreenVelo Rzeszów przechodzi okropnymi obwodnicami z których szybko uciekamy na rzekę i do centrum. To wielka szkoda, że szlak omija […]

Czytaj dalej

Jazdy po GreenVelo ciąg dalszy, przed nami kolejny etap i zmiana województwa, bo kawałek za Sandomierzem wjeżdżamy na  Podkarpacie. Udaje nam się odwiedzić otwarty kościół parafialny w Zaleszanach. Naprzeciwko niego zachowała się jeszcze piękna zabytkowa chałupa. Tak sobie jedziemy odwiedzając kolejne małe miejscowości potocznie zwane „dziurami”, aż tu nagle w jednej z nich (Rzeczycy Okrągłej) […]

Czytaj dalej

Skoro niemal wszyscy jadą na GreenVelo, to nie mając w zanadrzu żadnych biletów lotniczych postanowiliśmy zrobić sobie wakacyjną wizytę studyjną 😉 żeby przekonać się na własnej skórze jak tam jest, bo opinie słyszeliśmy z goła odmienne. Nie mając czasu na przejechanie całego szlaku, decydujemy się na jego południowo-wschodnią część, start w Końskich, a zakończenie gdzieś […]

Czytaj dalej

W końcu udało się znowu spotkać z niesamowitymi dziewczynami z czasów naszych studiów w Poznaniu,  znaczy się z naszymi kochanymi świadkowymi!!! Nie dość że się spotkaliśmy, to jeszcze zrobiliśmy małą przejażdżkę rowerową w okolicach Zbąszynia, no i wysłuchać relacji z wyprawy Kasi i Mirka po GreenVelo, można było przekonać się o tym jak Kasia połknęła […]

Czytaj dalej

To dalsza część opisu wycieczki do Calau i Mużakowa… Na początek mapka co i gdzie:     Ostatniego dnia wjechaliśmy na Polską stronę, bo słyszeliśmy o nowych ciekawych szlakach które znajdują się w tej okolicy… na dzień dobry przekraczamy most w Łęknicy… kiedyś był to most kolejowy… na zachętę turystów wita asfaltowa nawierzchnia… ale tylko […]

Czytaj dalej